Archive | prywatnie RSS feed for this section

Zmiany. Idą zmiany!

1 Mar

Drodzy Czytelnicy,

Jak pewnie zauważyliście, od pewnego czasu dosyć rzadko piszę na blogu. Wynika to z dwóch kwestii.

Po pierwsze, pracuję nad kilkoma osobistymi projektami, które dosyć mocno mnie pochłonęły, i trudno mi oderwać się od nich i skrobnąć coś nowego o życiu na Antypodach.

Po drugie, dotarło do mnie jakiś czas temu, że tworząc blog o Australii dosyć mocno się ograniczyłam. Mam kilka pasji – przede wszystkim podróże i fotografię – i blog o Australii niekoniecznie nadaje się do tego, albo pisać o tych pasjach.

W związku z powyższym doszłam do wniosku, że przyszedł czas na reaktywację bloga, którego zaczęłam pisać w związku z naszą długą podróżą. To dlatego, że tamten blog jest o wiele lepszym miejscem, żeby pisać o tym o czym chce pisać. Nadal będzie o Australii, ale także o podróżach, fotografii i kilku innych sprawach.

Poza nową, poszerzoną tematyką będzie nowy adres i szata graficzna. „Przeprowadzka” mam nadzieję odbędzie się bezboleśnie – zorganizuję automatyczne przekierowanie, więc wpisując obecny adres zostaniecie przeniesieni na nowy blog. To wszystko wydarzy się w ciągu tygodnia.

Mam nadzieję, że mimo zmian zostaniecie ze mną i nadal będziecie zaglądać i czytać.

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

23 Gru

Przedstawienie Lights of Christmas, Sydney

W Polsce piękne, białe święta, a tu słońce. Choć w tym roku raczej mało upalnie, co w sumie zupełnie mi nie przeszkadza. Tak czy siak, klimat mało świąteczny.

Bez względu jednak na to jaka pogoda jest w miejscu, z którego to czytasz, życzę Ci cudownych Świąt Bożego Narodzenia. Niech będą spokojne, rodzinne i wyjątkowe.

A 2011 niech będzie rokiem, w którym spełnią się Twoje największe marzenia*

W sobotę wybywam na Tasmanię, więc widzimy sie w przyszłym roku :)

____________________________________________________________

* Jedną z najważniejszych rzeczy jakich nauczyła mnie niedawna podróż jest to, że aby marzenia się spełniły, nie wystarczy o nich fantazjować. Trzeba działać. Więc działaj, a na pewno marzenia okażą się bardziej realne!

Fejsbukowy lans ;)

28 Paźdź

Podobno już co 13 osoba na naszej planecie ma konto na Facebooku.  Jeśli jesteś jedną z nich to możesz już dziś zostać fanem tego bloga :) Wystarczy nacisnąć na fejsbukowe okienko w prawej, górnej części bloga, a potem – już będąc na FB – na ‚Lubię to!’.

Postaram się na fejsbuka wrzucić jakieś ‚bonusowe’ materiały od czasu do czasu:)

Co lubię

27 Paźdź

Jakiś czas temu Przemek, który bloguje z Melbourne, wywołał mnie do tablicy. Miałam napisać co lubię w Australii. No to piszę :)

Lubię:

  • długie lato
  • sezon na mango
  • wycieczki promem po Zatoce
  • bliskość wysp południowego Pacyfiku
  • tajskie jedzenie w jednej z setek tajskich knajpek
  • zakupy owocowo-warzywne na azjatyckim Paddy’s Market
  • Outback
  • barbecue przy plaży
  • świetnie wyposażone biblioteki miejskie
  • meat pie

Dlaczego nie odpowiadam na e-maile emigracyjne?

15 Wrz

Jak Szanowni Czytelnicy z pewnością zauważyli, na blogu wisi informacja o tym, że nie odpowiadam na e-maile z pytaniami o to jak udało mi się wyemigrować, co zrobić żeby dostać wizę itp. Nie myślcie sobie, że bezduszna ze mnie jędza, która nie chce się z Rodakami dzielić receptą na sukces emigracyjny. Nic z tych rzeczy.

Zazwyczaj treść tych e-maili to coś w takim stylu:

Witam, mam pytanie chcialbym wyjechac z Polski po studiach, myslalem o Australii, czy jest szansa znalezienia tam pracy? Wyjazd planuje tak za 3 lata co jeszcze moglbym robic zeby sie przygotowac do takiego wyjazdu wiadomo angielski musze opanowac do perfekcji i co jeszcze potrzebuje?

albo

Chciałam się zapytać jak na miejscu jest z wizą i otrzymaniem pracy, gdyż myślę nad przeprowadzką w te strony i nie mam pojęcia jak to skoordynować (albo czy jest to wogóle możliwe?).

Nie odpowiadam na nie, bo:

  • nie znając sytuacji danej osoby trudno cokolwiek doradzić;
  • nawet znając sytuację pytającego (wykształcenie, doświadczenie itp) nie potrafię wiele doradzić, bo skąd mam niby wiedzieć jakie jest obecnie zapotrzebowanie na nauczycieli francuskiego/mechaników samochodowych/operatorów wózków widłowych/chemików tudzież na innych specjalistów?? Nie wiem tego, bo mnie to nie dotyczy, więc się nie interesuję. A znalezienie odpowiedzi na te pytania wymagałoby ode mnie czasu i wysiłku. Szczerze mówiąc wolę ten czas przeznaczyć na coś innego ;
  • w zeszłym roku dostałam takich e-maili kilkadziesiąt i po prostu już nie mam ochoty na nie patrzeć;
  • jeśli ktoś poważnie myśli o emigracji to niech nie liczy na to, że ja znajdę dla niego wszystkie odpowiedzi i rozwieję wszystkie wątpliwości. Na necie są dziesiątki forów i stron dla zainteresowanych emigracją i odpowiedzi na większość pytań można spokojnie znaleźć samodzielnie. Kopalnią wiedzy jest strona australijskiego Urzędu Emigracyjnego http://www.immi.gov.au. Tam na serio wszystko jest, więc w ogóle nie ruszają mnie maile typu Zajrzałem na stronkę Immi, ale ilość informacji mnie przytłacza i nie potrafię się w nich połapać. W związku z tym chciałem  cię zapytać o ….

No to wszystko jasne :)

Przy okazji informuję, że chętnie będę odpowiadać na inne pytania dotyczące Australii i życia tutaj. Piszcie na madziabis@yahoo.co.uk