Po szóste – dlaczego wszyscy są tacy autentycznie życzliwi?

16 Gru

Po szóste – dlaczego wszyscy są tacy autentycznie życzliwi? Na każde dziękuję, odpowiadają „No worries” („Nie ma sprawy”). Kiedy pytam na ulicy o drogę, dostaję wybór: „woli iść Pani skrótem, czy dłuższą trasą, ale za to z ładniejszymi widokami?” . Pracownik metra odprowadza mnie na sam peron, żeby nie zgubiła się w meandrze korytarzy.

Różni ludzie mają na ten temat różne teorie. I jakoś tak się składa, że ci pochodzący z krajów, gdzie bycie miłym niekoniecznie jest normą, twierdzą, że to wszystko to pozerstwo i udawanie. Że ta australijska życzliwość jest sztuczna i wymuszona.

Moja teoria jest inna. Głęboko wierzę w to, że na nasze samopoczucie ogromny wpływ ma pogoda. Im więcej słońca tym jesteśmy bardziej zadowoleni i więcej się uśmiechamy. Jestem pewna, że coś w tym jest. A że tak się składa, że w Australii słońca i dobrej pogody raczej nie brakuje, to  ludziom jakoś łatwiej dostrzec to co pozytywne. Więc są mili, uśmiechnięci, pomocni i życzliwi.

Oczywiście nie wszyscy. Bo nawet w takim pozytywnym społeczeństwie jak to w Australii trafiają się marudy, buraki i frustraci. Jednak zdecydowanie rzadziej się tu na takie typy wpada niż na przykład w niekoniecznie idealnej strefie klimatycznej Europy Środkowo-Wschodniej.

_____________________________________________________________________________________________________________

Poprzednie odcinki z serii 9 rzeczy, które powinniście wiedzieć o Australii:

Wprowadzenie
Po pierwsze
Po drugie
Po trzecie
Po czwarte
Po piąte

Reklamy

komentarzy 6 to “Po szóste – dlaczego wszyscy są tacy autentycznie życzliwi?”

  1. Przemek 16 grudnia 2010 @ 12:32 #

    Magda,
    W zupełności się z Tobą zgadzam, zwłaszcza jak tutaj w Polsce teraz wyglądam przez okno … :-)

  2. A&G 17 grudnia 2010 @ 10:54 #

    Nie zgadzam sie. Moje doswiadczenia sa zupelnie odwrotne. Miszkalem prawe 3 lata we Francji gdzie slonca jest calkiem sporo i Francuzi na dluzsza mete okazali sie zarozumialymi burakami – owszem na krotka mete potrafia byc mili jesli maja jakis interes ale tak w ogole to sa egocentryczni ignoranci, patrza z gory na inne narodowosci…
    Natomiast w Norwegii… hmm ludzie moze troche sa niesmiali, ale za to jesli ich troche lepiej poznasz sa naprawde ciepli, pomocni i przyjacielscy. Traktuja Cie na rowni jak brat brata. Bardzo bogaty Norweg na rowni traktuje ubogiego Polaka…
    Takie sa moje doswiadczenia po paru latach zycia na emigracji

    • Lena 17 grudnia 2010 @ 17:40 #

      Wydaje mi sie, ze sloneczko ma wplyw na samopoczucie, aczkolwiek to sie roznie objawia. Ameryka Lacinska,czy Wlochy kojarza mi sie z energicznymi i spontanicznymi krzykaczami :)
      Grzecznosc Australijczykow wywodzi sie raczej z kultury anglosaskiej. Jak lata temu zaczynalam prace w UK, to dziwilo mnie, ze pracownik mogl cos kompletnie zawalic, a i tak uslyszal: That’s OK, don’t worry. Podczas, gdy w Polsce mialby co najmniej po premii.
      Podzielam zdanie, „Wole sztuczna uprzejmosc, niz autentyczne chamstwo”. To naprawde ulatwia zycie,ze pani recepcjonistka sie usmiecha, a ze odwracajac sie wraca do innego wyrazu twarzy to juz jej sprawa, przeciez nie jest na Prozacu. W supermarkecie jak pytam o produkt, to potrafia mnie pol kilometra do niego prowadzic :) Na poczatku pracy jak o cos pytalam, to mnie ciagle wyreczali, a ja przeciez musialam sie jakos nauczyc pewnych rzeczy :)
      W Polsce nie oczekuje az takich uprzejmosci, ale jest duzy niedobor uprzejmych zwrotow, zwlaszcza przepraszam (we wszelkich sytuacjach) nie przechodzi rodakom przez gardlo. Wola po scianie sie obok kogos przeslizgiwac,niz zwyczajnie przeprosic. Nasz narod jest potwornie znerwicowany i to, niestety widac. Kiedys wrecz myslalam, ze Polacy sa po prostu wredni, ale jak poogladalam Wiadomosci, to stwierdzilam, ze nie sa wredni, tylko wk.. wieni i nawet maja do tego prawo. Ale obnoszenie sie ze zlym nastrojem i nastawieniem jeszcze bardziej nam utrudnia zycie, wiec moze warto cos zmienic..

  3. yama 17 grudnia 2010 @ 22:36 #

    Ja myślę, że tio kwestia wychowania. W Polsce nie przywiązuje się wielkiej uwagi do tego jak mamy spostrzegać świat. Polacy żyją z Polakami, a jak już wyjadą to większość zaszywa się w swoich małych Polskach. Pełno jest ludźmi z problemami, bo sami sobie te problemy tworzą, są zakompleksieni. Wbito im do głów, że nie mają szans na przyszłość i tkwią w jednym miejscu i narzekają na wszysto dookoła jednak boją się coś ze sobą zrobić, bo co następny inny głupi człowiek wtedy powie? I kółko się obraca. Paranoja.

  4. adam 25 grudnia 2010 @ 21:08 #

    Zgadzam sie w 100% – pogoda ma bardzo duzy wplyw na ludzi.
    I teraz kolejna rzecz, ktora ktos juz tutaj poruszyl a propos Norwegii – ogolnie w krajach, gdzie ludzi (populacji) jest niewiele to zyczliwosc i kultura osobista wzrasta (porownac Skandynawie, Nowa Zelandie, Kanade, Szwajcarie, Slowenie albo wyspy na Pacyfiku z krajami jak Indie, Chiny, Meksyk etc).
    A ze australia ma 22 mln przy tej calej masie ladu….
    Przez rok w Australii zauwazylem jednak, ze maja bardzo duzo nalecialosci anglosaskich (a nie imigranckich od innych przybyszow) i wszyscy sa rzeczywiscie jednakowo sztuczni i ta zyczliwosc nie przeklada sie na nic wiecej niz gre usmiechow i milych gestow. Piszesz, ze niektorzy to zauwazaja. Ja raczej stwierdzilbym, ze wszyscy co nie wywodza sie kultury anglosaskiej. Gdy dochodzi do glebszych interakcji z ludzmi w OZ, to wychodzi na jaw, ze wcale nie jest to „no worries” land, a ludzie maja tam niemniej przywar i zlych nawykow niz w europie. Buractwo i chamstwo jest niemniej czeste niz w Polsce, jest natomiast zamaskowane pieknym „usmiechem nr 10”.
    australijski „usmiech nr 10” i „no worries” jest dobry, jezeli ma sie na codzien polskie zachowania, ale dla ludzi co doswiadczyli zyczliwosci w innych krajach nie bedzie niczym nadzwyczajnym…

  5. Łukasz 12 stycznia 2011 @ 02:12 #

    hej, bardzo podoba mi się ta seria (jak i cały blog). Może mógłbym Cię poprosić o podzielenie się z moim magazynem internetowym http://powrotnik.eu choć jednym tekstem?
    Pozdrawiam
    Łukasz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s