Qantas znów w kłopotach

4 List

Kojarzycie scenę z filmu Rain Man, w której Raymond mówi Charliemu, że poleci tylko i wyłącznie liniami Qantas, bo tylko im nigdy nie rozbił się samolot? Jesli nie pamiętacie to tu jest przypomnienie.

Qantas (to skrót od Queensland and Northern Territory Aerial Services) nadal może szczycić się tym, że żaden z ich samolotów się nie rozbił, ale niestety nie jest już najbezpieczniejszą linią lotniczą, za jaką przez wiele lat uchodziła. Dziś wydarzył się kolejny – w trwającym od jakiś dwóch lat cyklu ‚incydent’. Niedługo po tym jak Airbus 380 należący do Qantas wyruszył w trasę z Sinagpuru do Sydney, jeden z silników wybuchł. Samolot natychmiast zawrócił i bezpiecznie wylądował, nikomu nic się nie stało, ale o Qantas znów się mówi, i to niekoniecznie dobrze.

Problemy zaczęły się w 2007 roku, kiedy linie Qantas zdecydowały, że w ramach cięcia kosztów, część przeglądów będzie odbywała się poza Australią. Audyty przeprowadzone na zagranicznych kontraktorach ujawniły liczne problemy. No a zaraz potem się zaczęło.

25 lipiec 2008. Lot z Hong Kongu do Melbourne. Wybuch zbiornika z tlenem uszkodził luk bagażowy do tego stopnia, że w samolocie zrobiła się wielka dziura. Nastąpiła gwałtowana dekompresja, samolot musiał gwałtownie obniżyć pułap lotu do wysokości, na której można było bezpiecznie oddychać, po czym awaryjnie wylądował w Manili.

7 październik 2008. Lot z Sinagpuru do Perth.  Samolot dwukrotnie gwałtwonie opadł w dół (200m w ciągu 20 sekund, a potem 120m w jakieś 12 sekund). 30 pasażerów poniosło poważne obrażenia.

1 wrzesień 2010. Lot z San Francisco do Sydney. Jeden z silników nawalił jakieś 15 minut po starcie.

4 kwiecień 2010. Lot z Londynu.  Przy lądowaniu na lotnisku w Sydney eksplodowały dwie opony Airbusa 380.

No i dziś ten wybuch silnika…

Nie sugeruję, że wszystkie te incydenty są z winy niewłaściwych procedur przy przeglądach czy konserwacji, ale trudno nie odnieść wrażenia, że oszczędności, które próbuje robić firma, mogły się do nich przyczynić. Szkoda, żeby Qantas jeszcze bardziej straciła na reputacji, bo takiego serwisu jak w Qantas nie doświadczyłam dotychczas w żadnych innych liniach lotniczych jakimi miałam okazję podróżować*

* moja subiektywna opnia

Reklamy

komentarze 2 to “Qantas znów w kłopotach”

  1. adam 7 listopada 2010 @ 02:54 #

    wypowiem sie z punktu widzenia bylego pracownika linii lotniczych:
    1 – masz racje, oszczednosci powoduja, ze obniza sie poziom bezpieczenstwa, bo przeglady robi sie tylko wtedy kiedy trzeba, a nie kiedy powinno. vide BA albo inne oszczedzajace linie lotnicze…
    2 – nowe airbusy 380 musza sie dotrzec, incydenty zdarzaja sie z nimi w kazdej linii lotniczej, ktore je kupily.
    3 – Qantas jest tak samo bezpieczny jak i Ryanair – czy Ryanair mial kiedykolwiek katastrofe? nie, a to przeciez budget airline.
    4 – co do serwisu w Qantas to ja uwazam, ze jest mizerny – zatrudniaja tam samych emerytow, skapia alkoholu (moj subiektywny punkt widzenia), zarcie maja jak w kazdej zwyklej linii lotniczej (czyli standardowy „box”, ktory kosztuje niecale 2$ – tak, tak, tyle kosztuje to jedzenie, ktore jest nam serwowane w samolocie), samoloty maja ciasne w klasie economy, a za siedzenie przy emergency exit trzeba doplacac az 175 AU$ na dlugich trasach.
    W sumie lecialem Qantas 4 razy, 2 razy byl sporo opozniony…
    linia jak kazda inna, a ze w australii do calkiem niedawna nie mieli zadnej innej, to byla najlepsza.
    polecam singapore airlines, etihad albo emirates
    odradzam BA

  2. Lena 27 listopada 2010 @ 23:58 #

    Chcialabym dodac, ze Quantas nie odnotowal zadnego wypadku, ALE odnosi sie to do samolotow odrzutowych. Inne mialy wypadki, aczkolwiek bylo to dawno.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s