Finał

3 Paźdź

A w zasadzie dwa finały. Ani jeden, ani drugi zupełnie nie robią na mnie wrażenie, ale że Australia niczym innym teraz się nie interesuje to pomyślałam, że coś o nich wspomnę.

Więc chodzi o finałowe mecze AFL i NRL. AFL to Australian Football League, a NRL to National Rugby League. Moja ignorancja w kwestii sportów popularnych w Australii nieco się zmniejszyła w porównaniu ze stanem sprzed kilku lat – choć nadal jest ona ogromna – bo wiem już na przykład, że to pierwsze to australijska odmiana futbolu, a to drugie to odmiana rugby. Wcześniej oba sporty były dla mnie identyczne i nie byłam w stanie w żaden sposób zauważyć między nimi różnicy.

Na dzień dzisiejszy rozróżniam je przede wszystkim poprzez to jak ubrani są zawodnicy. W AFL noszą koszulki bez rękawów i przykrótkie spodenki, co na wielu lokalnych przedstawicielkach płci pięknej robi wielkie wrażenie, a dla mnie wygląda dosyć zabawnie. W NRL ubierają się ciut mniej skąpo. Druga różnica, którą coraz bardziej zauważam jest taka, że w AFL piłkę od czasu do czasu się kopie, podczas gdy w NRL głównie się z nią biega, tudzież się nią rzuca.

W AFL i NRL nie nosi się żadnych ochraniaczy, kasków i innych wynalazków jakimi opatulają się zawodnicy amerykańskiego futbolu, zawodnicy strasznie dużo i bardzo szybko biegają, ciągle na siebie wpadają i mimo to, że ani jedna z tych gier nie potragi mnie zanteresować na dłużej niż 10 sekund, to muszę przyznać, że chłopaki mają formę i trzeba ich za nią podziwiać.

Jeśli chodzi o populaność to oba sporty mają swoich zwolenników w całym kraju, przy czym AFL ma status religii w stanie Wiktoria, a NRL w Nowej Południowej Walii. Ludzie namiętnie chodzą na mecze, mają swoje ulbione drużyny i generalnie bardzo się angażują emocjonalnie, ale ci kibice niewiele mają wspólnego z kibicami piłki nożej w Europie i Ameryce Południowej. Podstawowa różnica jest taka, że w Australii chodzi się na mecze po to, żeby je oglądać (a nie żeby walczyć z kibicami drużyny przeciwnej) i dlatego na stadionach zjawiają się całe rodziny, w tym małe dzieci i leciwi dziadkowie.

Jest jeszcze Rugby Union, ale nie pytajcie czym to się różni od tych opisanych powyżej, bo wiem na ten temat tyle co na temat fizyki kwantowej.

W każdym razie sezon się właśnie skończył. Wczoraj w finałowym meczu ligii AFL wygrał klub Collingwood, a dziś w NRL mistrzostwo zdobyli Dragons.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s