Dlaczego nie odpowiadam na e-maile emigracyjne?

15 Wrz

Jak Szanowni Czytelnicy z pewnością zauważyli, na blogu wisi informacja o tym, że nie odpowiadam na e-maile z pytaniami o to jak udało mi się wyemigrować, co zrobić żeby dostać wizę itp. Nie myślcie sobie, że bezduszna ze mnie jędza, która nie chce się z Rodakami dzielić receptą na sukces emigracyjny. Nic z tych rzeczy.

Zazwyczaj treść tych e-maili to coś w takim stylu:

Witam, mam pytanie chcialbym wyjechac z Polski po studiach, myslalem o Australii, czy jest szansa znalezienia tam pracy? Wyjazd planuje tak za 3 lata co jeszcze moglbym robic zeby sie przygotowac do takiego wyjazdu wiadomo angielski musze opanowac do perfekcji i co jeszcze potrzebuje?

albo

Chciałam się zapytać jak na miejscu jest z wizą i otrzymaniem pracy, gdyż myślę nad przeprowadzką w te strony i nie mam pojęcia jak to skoordynować (albo czy jest to wogóle możliwe?).

Nie odpowiadam na nie, bo:

  • nie znając sytuacji danej osoby trudno cokolwiek doradzić;
  • nawet znając sytuację pytającego (wykształcenie, doświadczenie itp) nie potrafię wiele doradzić, bo skąd mam niby wiedzieć jakie jest obecnie zapotrzebowanie na nauczycieli francuskiego/mechaników samochodowych/operatorów wózków widłowych/chemików tudzież na innych specjalistów?? Nie wiem tego, bo mnie to nie dotyczy, więc się nie interesuję. A znalezienie odpowiedzi na te pytania wymagałoby ode mnie czasu i wysiłku. Szczerze mówiąc wolę ten czas przeznaczyć na coś innego ;
  • w zeszłym roku dostałam takich e-maili kilkadziesiąt i po prostu już nie mam ochoty na nie patrzeć;
  • jeśli ktoś poważnie myśli o emigracji to niech nie liczy na to, że ja znajdę dla niego wszystkie odpowiedzi i rozwieję wszystkie wątpliwości. Na necie są dziesiątki forów i stron dla zainteresowanych emigracją i odpowiedzi na większość pytań można spokojnie znaleźć samodzielnie. Kopalnią wiedzy jest strona australijskiego Urzędu Emigracyjnego http://www.immi.gov.au. Tam na serio wszystko jest, więc w ogóle nie ruszają mnie maile typu Zajrzałem na stronkę Immi, ale ilość informacji mnie przytłacza i nie potrafię się w nich połapać. W związku z tym chciałem  cię zapytać o ….

No to wszystko jasne :)

Przy okazji informuję, że chętnie będę odpowiadać na inne pytania dotyczące Australii i życia tutaj. Piszcie na madziabis@yahoo.co.uk

Reklamy

Komentarzy 7 to “Dlaczego nie odpowiadam na e-maile emigracyjne?”

  1. Natalia 16 września 2010 @ 14:06 #

    Z niecierpliwością czekam na część 2 perypetii mieszkaniowych :)

  2. Ula 17 września 2010 @ 20:53 #

    Nie dziwie sie, tez bym miala dosc takich maili;)

  3. Ola 8 listopada 2010 @ 23:16 #

    Oj, część osób być może nie zna na tyle dobrze angielskiego, aby zrozumieć wszystkie te administracyjne zawiłości. Może publikacja kilku mailii ułatwiła by sprawę:)

    W każdym razie blog super się czyta:)

    o.

    • Magda 9 listopada 2010 @ 01:19 #

      Nie odbierz mnie zle, ale uwazam, ze jesli ktos planuje emigracje do Australii, a nie zna angielskiego, to najlepiej zeby zaczal od nauki jezyka.

      • Ola 9 listopada 2010 @ 11:58 #

        Jasne, masz rację. Z mojego punktu widzenia czułabym się bardzo zagubiona bez znajomości języka, natomiast niektórzy planują pracę na niższych szczeblach (czytaj: zmywak, sprzątaczka, budowa). Umiem sobie wyobrazić takie osoby bez języka w USA i Anglii i może to jest ich główny kierunek, a jak to wygląda w Australii – nie mam pojęcia.

        I w pełni rozumiem, że stawianie Cię w roli doradcy emigracyjnego może być irytujące.

        o.

  4. Przemek 18 listopada 2010 @ 00:23 #

    Cześć Magda!
    Właśnie zacząłem brnąć przez twój blog z „pewnych” powodów ;-) (ale o tym na privie) i postanowiłem komentować na bieżąco twoje wpisy. Jeśli będę miał co komentować oczywiście.
    Ludziom, którzy piszą tego typu maile może po prostu odpowiadaj: „http://www.workingin-australia.com/”
    Niezła stronka, gdzie są oferty pracy dla obcokrajowców, a także porady jak napisać CV „po australijsku” itp. itd.

    • Magda 18 listopada 2010 @ 00:33 #

      Czesc Przemek! Ciesze sie, ze zyskuje nowego czytelnika :) Co do „pewnych” powodow to sie domyslam po naszej rozmowie na fb jakis czas temu ;) Powodzenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s